We wtorek 16 czerwca wczesnych rankiem, kiedy to słoneczko dopiero oczka przecierało, odważna grupa Starszaków wybrała się na kolejną już wycieczkę do Centrum Edukacji Przyrodniczo-Leśnej w Powsinie Wyprawa była dla 4-5 latków niezwykłą przygodą, która na długo pozostanie w ich pamięci. Tym razem po to , aby choć trochę odkryć życie i świat owadów.
Na leśnej polanie powitał nas Pan Edukator Od razu nawiązał świetny kontakt z dziećmi, prosząc je o rozszyfrowanie tajemniczego dźwięku „Bzzzzz!”. Cztero- i pięciolatki prześcigały się w pomysłach, naśladując bzyczenie pszczół, much i komarów, co natychmiast wprowadziło radosną atmosferę.
Pierwsza część zajęć odbyła się w nowoczesnej sali edukacyjnej. Dzieci, siedząc na kolorowych pufach, z wielkim zaangażowaniem oglądały barwne makiety i ilustracje przedstawiające mieszkańców łąk i lasów. Pan Edukator w przystępny, pełen humoru sposób opowiedział o budowie owadów. Cztero- i pięciolatki z dumą odliczały sześć nóżek na modelu trzmiela i dotykały sztucznych, ogromnych skrzydeł. Prawdziwą sensacją okazało się oglądanie owadów zamkniętych w przezroczystych bryłkach .
Największe emocje przyniosły jednak zajęcia terenowe. Najpierw trzeba było odszukać na dość dużym terenie 14 dużych owadów , które zostały wcześniej ukryte. Dzieci znalazły, trzmiele, biedronki, ważki, chrząszcze itd. Każdy przedszkolak zamienił się w prawdziwego badacza przyrody, otrzymując własną lupę i bezpieczny pojemnik z powiększającym wieczkiem. Dzieci ruszyły na poszukiwania wśród kwiatów owadów. Z ogromną delikatnością i skupieniem zaglądały pod listki, badały kępy mchu i korę drzew. Udało nam się z bliska zaobserwować maszerujące mrówki, czerwono-czarne kowale bezskrzydłe oraz małego, błyszczącego żuka. Za pomocą specjalnej lupy oglądały jak widzi mucha! Każde znalezisko wywoływało okrzyki radości. Dzieci szybko zrozumiały najważniejszą zasadę młodego odkrywcy: owady oglądamy bardzo ostrożnie, a potem zwracamy im wolność.